Archiwum - lutego 2005

Bez tytułu Komentarze (7)
28. lutego 2005 07:29:00
linkologia.pl spis.pl

"Bo czasem świat, pełen chaosu, tragedii, smutku i zagonienia, zatrzymuje się nagle i staje na głowie; tylko po to, żeby ziściło się czyjeś marzenie..."

Nie trać marzeń... kobieto zamężna, nie trać marzeń...

kobieta_zamezna : :

Bez tytułu Komentarze (8)
25. lutego 2005 07:52:00
linkologia.pl spis.pl

Dwie france z owocami na śniadanie – pychota.

Teoretyzuję sobie, że nawet opakowanie najlepszych środków przeciwdepresyjnych nie podziałałoby na mnie tak jak wieczór w towarzystwie A.

kobieta_zamezna : :

Bez tytułu Komentarze (5)
24. lutego 2005 07:37:00
linkologia.pl spis.pl
Palce rozluźniły się na klawiaturze. Ech… za dużo tego żeby ująć w kilku zdaniach napisanych naprędce, zanim wszyscy się zejdą… Chciałabym, żeby to wszystko był tylko sen. Koszmarny sen, który zapomina się natychmiast po przebudzeniu.
kobieta_zamezna : :

Bez tytułu Komentarze (5)
22. lutego 2005 07:58:00
linkologia.pl spis.pl

Ciężko być normalnym w dzisiejszym świecie. Ciężko zwłaszcza, jeśli się do niego nie pasuje. Królewskie dziecko w chłopskiej rodzinie. Potęga pragnień – obosieczny miecz.

Wiesz – staram się. Nieraz to więcej, niż wydawało mi się, że mogę…

Chroń mnie przed wyborami. Sytuacja z tych w rodzaju unikanie – unikanie. Dwa warianty, z których każdy przeraża. Mniejsze zło?? Czy takie istnieje?

Nigdy nie miałam szczęścia do przyjaciół. Może za bardzo się staram. Boję się przerabiać wciąż tą samą historię. Boże! jaka ja jestem naiwna. Wychodząc od M. zastanawiałam się – może działam tak samo na A. jak M. na mnie??

A właściwie – czemu nie zjeść jabłka skoro wygląda na takie soczyste, robaka można wykroić… Tylko co, jeśli okaże się ze tym robakiem jestem ja?

kobieta_zamezna : :

Bez tytułu Komentarze (5)
21. lutego 2005 07:52:00
linkologia.pl spis.pl

Wszystko wywrócone dogóry nogami. Ale ostatnia czwórka za kilka dni znajdzie sie w indeksie.

Kluseczek i P. mocno zaniedbani, bałagan taki, że żeby wejść do domu to trzeba kopnąć buty porozwalane po przedpokoju. Kurzu tumany kłębią sie wszędzie. Nawet kilka pajeczyn zauważyłam.

Teraz zakasuję rękawy i zaczynam sprzątanie po sesj... zacznę od moich mężczyzn i nadrobienia zaległości w wydzielaniu codziennej porcji czułości... jeah :)

kobieta_zamezna : :

karot | misi12 | ksiegowoscnq7 | wojod7 | klaudusieka | Mailing